WSTĘP

ANNA DOLIŃSKA: 39 lat, mężatka, troje dzieci. Mieszka w Szamotułach niedaleko Poznania. W 1996 roku ukończyła  kurs podstawowy Silvy u Zbigniewa Królickiego. Po roku zaliczyła kurs Silvy Drugiego Stopnia u Andrzeja Wójcikiewicza.

Po skończeniu kursów, przez pierwsze lata wizualizowała i programowała swoje życie w różnych dziedzinach, takich jak: rodzina, dom, kariera zawodowa, itp. Po okresie około czterech lat, zasiadając do medytacji zaczęła odczuwać wizualizacje i obrazy umysłowe jako „filmy“. Zazwyczaj były to sceny z Egiptu i z Indii, gdzie w obecnym życiu jeszcze nie miała okazji być. W czasie takich „filmów“ była m.in. w Wielkiej Piramidzie i rozmawiała z istotami duchowymi o swoim zadaniu, które ma do wykonania w czasie Ery Wodnika.

W latach 2008-2010, Ania zdecydowała się podzielić swoimi wizjami ze światem i zaczęła opisywać swoje doświadczenia w listach do „Czwartego Wymiaru“. Niektóre z nich zostały opublikowane. W jednym z listów Ania prosiła o kontakt z osobą, która zechciałaby przeprowadzić z nią sesję hipnozy. Spośród wielu propozycji, które otrzymała wybrała pomoc Pana Bolesława Zarębskiego ze Śląska.

Spotkania i sesje z Panem Bolesławem odbyły się kilkakrotnie. W jednej z sesji w 2009 roku do “rozmowy“ zaczęła włączać się istota duchowa, która przedstawiła się jako En-Ki. W ten sposób, poprzez Pana Bolesława nawiązany został kontakt z członkami Projektu Cheops. Reszta jest historią, którą można odczytać z zamieszczonych poniżej sesji.

 

BEAZPOŚREDNI KONTAKT DO ANNY DOLIŃSKIEJ: annadolinska111@interia.pl

 

Nowe źródło informacji


W Internecie od czasu do czasu pojawiały się pytania czy Lucyna Łobos jest jedyną osobą na Ziemi, przez którą „przemawia En-Ki“? Czy są inne potwierdzenia tego, co jest przez Lucynę mówione z innych źródeł?
 Do tej pory - patrząc na to z perspektywy naszego Projektu – jedynym wiarygodnym źródłem była Lucyna i tego się konsekwentnie trzymaliśmy. Jednak w połowie zeszłego roku sprawy zaczęły się zmieniać. Na początku czerwca 2010 roku, po publicznej prezentacji Projektu w Mysłowicach otrzymałem w prezencie płytę CD z napisem: „Ania – regresing plus En-Ki“. 
Po przesłuchaniu nagrania okazało się, że osobą, która mi przekazała tę płytę był specjalista od hipnozy regresyjnej, Pan Bolesław Zarębski (ze Śląska), który od 2009 roku przeprowadził kilka sesji hipnozy z mieszkanką Szamotuł, Anną Dolińską. W czasie jednej z  sesji, odezwał się niespodziewanie En-Ki z prośbą, aby informacje z tej sesji były przekazane komuś z Projektu Cheops. Prośba została spełniona przez Pana Bolesława właśnie podczas spotkania w Mysłowicach. 
Nasza wspólna sesja z Anią została przeprowadzona w Szamotułach na początku lipca 2010 roku z udziałem Pana Bolesława, Iwony Stankiewicz i moim. To, co usłyszeliśmy od Samuela (En-Ki) ucieszyło nas i zastanowiło.  Przede wszystkim - przekaz ten nie tylko potwierdzał informacje uzyskane przez Lucynę, ale wskazywał jaki powinien być dalszy ciąg naszych działań w Egipcie, zapowiadał znaczące zmiany, kontynuację wykopalisk i… uaktywnienie Wielkiej Piramidy. Wskazywał również na dodatkowe elementy związane z zabezpieczeniem Ziemi, o których dotychczas jeszcze nic nie wiedzieliśmy. Zastanawiającą była informacja, że Lucyna „na chwilę się od nas odsunie“ (a ściślej od Fundacji „Dar Światowida“). Była też prośba, aby „jej na to pozwolić, dać jej odpocząć“. Trudno nam było wtedy w to wszystko uwierzyć, gdyż nasze wzajemne relacje były niezwykle ciepłe, serdeczne. Lucyna była Wiceprezesem Fundacji „Dar Światowida“ i wszelkie działania związane z Egiptem były z nią konsultowane jako z osobą, która ma przecież bezpośredni kontakt z „Nadprezesem” (tak nazywaliśmy En-Ki). 



 

Rezygnacja Lucyny Łobos-Brown

Podczas spotkania z Lucyną i jej mężem, Billem Brownem, w Chicago, pod koniec listopada 2010 roku (po kursie Silvy), Lucyna niespodziewanie wręczyła mi – jako Prezesowi - oficjalne pismo, w którym z dniem 13 grudnia 2010 roku zrezygnowała z funkcji Wiceprezesa Fundacji „z powodów osobistych“.  Owym „powodem osobistym“ był sprzeciw mój i pozostałych członków Fundacji „Dar Światowida“, aby włączyć się w akcję oficjalnego poparcia dla petycji, związanej z „naciskiem na władze Egiptu“, aby wydały pozwolenie na wykopaliska od strony wioski, w celu odkopania Świątyni Chufu, która ma znajdować się w tym rejonie. Była to petycja, w którą Lucyna i jej mąż włączyli się emocjonalnie, choć – według opinii naszych egipskich przyjaciół – nie miała żadnych szans powodzenia. Dziś z perspektywy minionego czasu – można powiedzieć, że owa petycja tylko rozwścieczyła dra Zahi Hawassa oraz pracowników Ministerstwa Kultury (do których była skierowana), a osoby, które ją zainicjowały miały bardzo wyraźnie powiedziane, aby nie zajmować się więcej tym tematem…
 Dzięki temu, że Fundacja „Dar Światowida“ nie włączyła się w ten „atak na Egipt“ mamy ciągle „czyste konto“ i możliwości dalszej, oficjalnej współpracy z placówkami naukowymi w Egipcie oraz z Najwyższą Radą Starożytności.
   

 


Sesje z Anną Dolińską


Do tej pory odbyło się szereg sesji hipnozy z nowym medium. Zamieszczamy je (wraz z pierwszą sesją przeprowadzoną przez Pana Bolesława w marcu 2009 roku) na naszej stronie w dziale „Sesje z Anną Dolińską”.    



 

Rola nowego medium


Pojawienie się nowego medium nie jest i nie może być traktowane, jako „zastąpienie Lucyny Łobos – Anną Dolińską“. Lucyny nie można „zastąpić“, gdyż dzięki niej zaistniał cały Projekt Ratowania Ziemi, dzięki niej powstały cztery fundacje i dzięki niej jesteśmy teraz w tym a nie w innym miejscu, jeśli chodzi o Egipt. Pojawienie się nowej osoby jest kolejnym uwiarygodnieniem samej Lucyny, jest  uzupełnieniem i wzmocnieniem informacji, które dotychczas płynęły wyłącznie poprzez nią. 




WYWIAD ANNY DOLIŃSKIEJ DLA STRONY INERNETOWEJ EZOTER.PL


Jak rozpoczęła się Pani "praca" z duchowością?
Wydaje mi się, że od dziecka rozmawiałam z Kimś kogo nie widziałam. Jako mała dziewczynka, czy dorastająca panienka  - Anioły  miały u mnie pierwszeństwo, jeśli chodzi o moje tajemnice, zwierzanie się,  czy borykanie się z przeciwnościami losu. W wieku 20 lat zapisałam sie na kurs Silvy, najpierw to była fajna zabawa, ponieważ to co wizualizowałam to po jakimś czasie miałam (np. praca w zielarni, mieszkanie w bloku, itp.). Jednak po jakimś czasie, gdy zasiadałam do medytacji, poza rozmową z  Aniołami, zaczęłam Ich widzieć. Dostawałam dużo informacji, zabierali mnie do różnych miejsc na Ziemi - Indie, Egipt. Wtedy moje życie na Ziemi nie interesowało mnie, uwielbiałam podróżować z moimi Aniołami podczas medytacji.


Od kiedy jest Pani medium?
Nie ma tutaj żadnej określonej daty. Może byłam medium od dziecka, ale o tym po prostu nie wiedziałam. Natomiast gdy rozmawiałam z Nimi podczas medytacji, myślałam, że to tylko moja wyobraźnia. Pamiętam okres w moim życiu, gdy te Istotki zaczęły pokazywać mi się również w świecie fizycznym. Czułam Ich dotyk, zapach, chodzili mi po mieszkaniu. Bardzo się wtedy przestraszyłam i przestałam medytować na dwa lata. Myślałam, że zwariowałam. W tym okresie było mi bardzo ciężko w życiu, bo straciłam to, co było dla mnie takie ważne na co dzień - kontakt z „tą drugą stroną”. Ale wróciłam do medytacji, prosiłam Ich o pomoc w zrozumieniu tego co się ze mną stało i dzieje. Bardzo szybko dostałam odpowiedź  i teraz pracuję z Nimi cały czas.


Czym się Pani zajmuje na co dzień?

Jak większość kobiet w moim wieku zajmuję się rodziną, domem, mam trójkę  dorastających dzieci, które zawsze potrafią wypełnić mój czas. Mam także swój, nazwijmy to - gabinet terapeutyczny. Od kiedy uświadomiłam sobie, że kontaktując sie z „drugą stroną”, mogę także skutecznie pomagać innym ludziom, bardzo chętnie przyjmuję ludzi, którym przekazuję informacje od „tamtej strony”, dokąd w życiu powinni iść. A przy okazji, wraz z Aniołami robię wzmacniające zabiegi energetyczne dla potrzebujących.


Jakie przekazy dostała Pani w związku z datą 11.11.2011?

Gdy rozmawiam z Samuelem – z moim i Ziemi Opiekunem,  podczas moich medytacji - dostaję informacje, jak pomóc naszej planecie. Jeśli chodzi o datę 11. 11. 2011 roku, Samuel wybrał ten czas, pokazując mi gładką drogę z naszej Ziemi do kosmosu. Tego dnia mają odbyć się dwie ceremonie. Podczas pierwszej – cała nasza planeta dostanie energię wsparcia z gwiazdozbioru Oriona, a podczas drugiej ceremonii – my, ludzie musimy uruchomić energię miłości i to wszystko razem stworzy ,,płaszcz ochronny" dla  Ziemi. Ale – nie na tym koniec. Będziemy też świadkami szeregu zmian, o których będzie mowa na najbliższej konferencji w Warszawie już 3 lipca. Tam to wszystko zostanie dokładnie wyjaśnione, dlatego serdecznie zapraszam.


Czy wybiera się Pani do Egiptu? Czy była Pani tam?
Tak, wybieram się oczywiście - na ceremonię w  listopadzie 2011 roku. Do tej pory w Egipcie byłam tylko raz, na przełomie kwietnia i maja tego roku, z całą ekipą  Projektu Cheops.


Co Pani sądzi o „Starszyźnie Świata - 13 babciach”? Albo o tajemnicy kryształowych czaszek?
Przykro mi bardzo,  ale nie miałam jeszcze okazji poznać tego na pewno wyjątkowego zjawiska, jakim jest „Starszyzna Świata - 13 babć”. Jednak bardzo chętnie zapoznam sie z tym tematem i porozmawiamy o tym następnym razem. W sprawie kryształowych  czaszek, uważam, że ta tajemnica zostanie teraz już odkryta, gdy wszystkie czakramy na Ziemi obudzą się, tak samo i kryształowe czaszki będą miały swój udział w tym czasie.


Czy zauważa Pani podobieństwo między tymi "zjawiskami"?
Nie zastanawiałam się nad tym. Nie potrafię odpowiedzieć. Przyznam, że nie szukam odpowiedzi w książkach czy w Internecie. Najpierw pytam moich Aniołów podczas medytacji i Oni  pokazują mi „filmy lub obrazy”, które są odpowiedzią na moje pytania. Następnie, szukam odpowiedzi tutaj w świecie fizycznym i łączę je w całość.


Co Pani radzi nam, "zwykłym obywatelom" w związku ze zmianami jakie mają miejsce na Ziemi?
Moim życzeniem  byłoby, aby wszyscy ludzie żyli w miłości bezwarunkowej do wszystkich i wszystkiego co nas otacza. Wbrew pozorom, nie jesteśmy sami na Ziemi. Te Istoty duchowe są obok nas. A będzie Ich coraz więcej, Oni schodzą na Ziemię, aby nam pomóc. Więc moja prośba, aby nie bać się Ich i otworzyć się na Miłość, którą Oni nam dają. Pod tym względem, żyjemy w pięknych czasach, gdzie nasza ludzka świadomość ma szansę połączyć się ze świadomością  Boga, więc nie lękajmy się, ale zaufajmy Istotom Światła. Najwyższy czas się obudzić i zrozumieć kim jesteśmy.


Jak można się skotaktować z Panią osobiście?
Można napisać do mnie na mój adres mailowy:  annadolinska111@interia.pl


 



Language not found